Forum jarzabek.forumoteka.pl Strona Główna jarzabek.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Maraton w Londynie 2013 - przygotowania.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum jarzabek.forumoteka.pl Strona Główna -> Przygotowania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jarząbek
Site Admin


Dołączył: 22 Lis 2011
Posty: 25

PostWysłany: Sob Lis 26, 2011 8:27 pm    Temat postu: Maraton w Londynie 2013 - przygotowania. Odpowiedz z cytatem

Czesc Wam.

Pomysl na maraton narodzil sie pare miesiecy temu. Rozmawialem w pracy z jednym anglikiem ktory przebiegl juz 7 takich maratonow. Opowiadal mi przez caly dzien jak tam bylo, jaki byl klimat - doslownie kazdy maly detalik.

Zaczal wprowadzac mnie w ten swiat i zorietowalem sie ze cos we mnie drgnelo. Przezyc choc raz w zyciu tak wspaniala atmosfere, zobaczyc to wszystko na wlasne oczy i byc jednym z "nich" - uczestnikow wielkiego slynnego maratonu londynskiego.

To marzenie/cel oczywiscie jest jednym z najwiekszych i najtrudniejszych przedsiewziec w moim dotychczasowym zyciu. Bedzie wymagalo ode mnie wiele samodyscypliny, konsekwencji, wytrwalosci, motywacji i sumiennosci.
Czy mnie na to stac ??? Czy podolam ???? Czy sie uda spelnic ten jakze oddalony i nierealny na ta chwile cel ??????
Tego wszystkiego dowiecie sie wlasnie z tego forum.
Licze rowniez ze Wy jak i Jarząbek - Team Polska bedziecie mnie dopingowali do tego a zarazem bedziecie pilnowali zebym osiagnal to co zalozylem.

W zyciu wszystko jest mozliwe jak sie naprawde chce Smile


Poniewaz nie jestem profesjonalnym biegaczem (a raczej wcale nie biegam) zaplanowalem caly cykl na 1,5 roku. Przez ten czas chcialbym osiagnac przyzwoity czas i 42km i 195m (dlugosc maratonu) pokonac w mniej niz 4h. Mysle o czasie ok 3h30min.

Postanowilem ze dwa pierwsze miesiace bede rozpisywal dzien po dniu aby pokazac Wam jakie zauwazalne zmiany zachodza w organizmie przez ten czas.

Treningi rozpoczalem 1 listopada. Taka date sobie wyznaczylem.


No to zaczynamy

30 Pazdziernika ok godziny 20 (czasu angielskiego) wypalilem ostatniego papierosa (dobrze czytacie bylem palaczem) a ze byl to poniedzialek to trening odpadal. Biegam 3 razy w tygodniu czyli w poniedzialek, srode i piatek i tak tez bede to opisywal.

Pierwszy bieg odbyl sie w srode. Przewidywany dystans wynosil 1 mile (1600m). Przebieglem to wolno a organizm w tym czasie wytracil duuzo wody. W polowie dlugosci nastapil kryzys i chcialem sie zatrzymac aby odpuscic, nie pozwolilem jednak sobie na to i bieglem dalej. Pod koniec odcinka organizm dostosowal oddech i rytm biegu tak, ze czulem ze o dziwo moge przebiec jeszcze 1 mile wiecej ale nie chcialem nadwyrezac sie juz na pierwszym treningu. Mial byc to trening rozpoznawczy dla mnie i bylem ciekaw jak beda zachowywaly sie moje nogi nastepnego dnia rano. Wszystko o dziwo bylo ok nogi nie bolaly wiec przyjalem ze 1mila na poczatek to odpowiedni dystans. Trening piatkowy i kolejny poniedzialkowy odpuscilem bo musialem wyjechac do Niemiec.
Zaczynamy wiec od srody 9.11.2011.




Sroda 9.11.11:

Dystans 1 mila

Cala sytuacja sie powtorzyla. Organizm sie zmeczyl, wytracil duzo wody, pod koniec biegu znowu mialem sily na wiecej ale odpuscilem. Na drugi dzien nogi nie bolaly wiec dystans wydawal sie odpowiedni.


Piatek 11.11.11:

Dystans 1 mila

Dalej bez zmian. Zadyszka po skonczonym biegu i duzo potu. Mialem jednak glupie wrazenie ze zmeczylem sie jakby troszeczke mniej. Czekalem z niecierpliwoscia na poniedzialek.


Poniedzialek 14.11.11:

Dystans 1 mila

Zadyszka byla juz mniejsza. Organizm juz szybciej sie dostosowal do tego ze biegne i nie bylo kryzysu podczac biegu. Po raz pierwszy przebieglem 1 mile bez checi zatrzymania sie w polowie. Pierwszy znaczacy i widoczny postep Smile.


Sroda 16.11.11:

Dystans 1 mila

Dzisiaj bieg to jakies zarty. Organizm potrzebowal chyba minute na dostosowanie sie a po odcinku prawie wcale nie bylo juz zadyszki. Oddychalem spokojniej (gleboko ale rownomiernie) i bieglem o dziwo szybszym tempem. Prawie wcale sie nie spocilem !!! W piatek musze sprobowac 2 mile poniewaz odnosze wrazenie ze dystans 1 mili juz nie stanowi problemu i organizm "bawi sie" podczas tego biegu Smile.


Piatek 18.11.11:

Dystans 2 mile

Dzisiaj postanowilem sprawdzic jaka bedzie sytuacja. Jezeli wszystko bedzie przebiegalo tak jak w srode to biegne 2 mile.
Nie mylilem sie. Bez zadyszki, bez potu, niezle tepo a wiec do dziela, nie ma na co czekac, biegne 1 mile wiecej.
Po biegu sytuaca powtorzyla sie tak jak w pierwszym dniu treningu, duzo potu, zadyszka wiec oznaczalo to ze i cialo odczulo ten dystans. Czekalem do nastepnego ranka na reakcje nog, wszystko ok, nie bola wiec oznaczalo to ze taki dystans jes odpowiednim dla mnie na tym etapie przygotowan.


Poniedzialek 21.11.11:

Dystans 2 mile

Dzisiaj oczywiscie juz tylko jedno w glowie, 2 mile. Przebieglem je szybciej jak w piatek ale reakcja dalej ta sama, zmeczenie, zadyszka. Wszystko jakby juz w mniejszym stopniu ale jednak jest.


Sroda 23.11.11:

Dystans 2 mile

Wiedzialem ze dzis bedzie ciezko. 2 dni po 12h w pracy (wtorek i sroda). Ciezko bylo mi sie zebrac do biegu i zmotywowac. Wiem ze jak chce tego dokonac to nawet jak sie nie chce trzeba ruszyc tylek. Cialo potrzebowalo prawie 1 mile na dostosowanie tepa biegu oraz oddechu, nogi niezwykle napiete (szczegolnie lydki), czulem kazdy ruch nogi ale pomomo tego miesnie nie bolaly a dawaly tylko odczucie ze sa (przed biegiem zawsze sie rozgrzewam wiec to nie wina tego ze nie rozciagnalem miesni) i sie napinaja Smile. Druga mila to juz o niebo lepsza sytuacja. Wszystko ustalo, oddech sie ustabilizowal, tempo biegu rowniez. Zmeczenie tez dziwnie zmalalo - slowem sytuacja zaskoczyla nawet mnie. Udalo sie. Zadyszki prawie nie bylo a i organizm zmeczyl sie mniej bo i nawet potu za wiele nie bylo.


Piatek 25.11.11:

Dystans 3 mile

Kolejny dlugi dzien w pracy (12h w piatek). Po normalnym dniu pracy w czwartek postanowilem ze jezeli w piatek bedzie biegalo mi sie lzej (bo przeciez tylko piatek 12h) to dokladamy 1 mile wiecej i czekamy na reakcje organizmu.
Znowu sie nie pomylilem. Bieglo sie lekko, organizm zmeczyl sie tak samo jak podczes ostatniego biegu na 1 mile wiec nie ma sensu dluzej czekac. Dokladam jeszcze 1 mile Smile. Udalo sie.
Znowu zadyszka, zmeczenie i duzo potu czyli wszystko narazie przebiega tak samo ja wczesniej. Tym razem zauwazylem cos ciekawego. Podczas 3 mili organizm automatycznie zwolnil, nie bylem zmeczony potwornie (nie bylem bo czulem ze moge przebiec i wiecej), rytm oddechu byl ustabilizowany, tempo biegu przez 2 mile tez. Nie pozwolilem jednak na to zeby takie wolne tempo utrzymywalo sie dlugo. Sam przyspieszylem i staralem utrzymac sie predkosc i rytm z poprzednich 2 mil. Przez 90% dystansu udawalo mi sie to niezle jednak na ostatnich metrach postanowilem odpuscic zeby nie przeforsowac. Wolniejszym tempem (takim jak na poczatku 3 mili zaproponowalo samo cialo) dobieglem do konca. Rumience, zmeczenie, pot, zadyszka, wszystko na raz ale jednak czekalem na nogi bo po tym biegu juz czulem ze miesnie rozgrzaly sie naprawde niezle. Rano nogi nie bolaly. Czulem lekko miesnie ale jednak nie byl to bol ani zakwasy a odczucie ze trenowaly i byly uzywane. Czekam na poniedzialek zeby zobaczyc co bedzie dzialo sie dalej Smile


Poniedzialek 28.11.11:

Dystans 2 mile

Dzis dzien straszny. Musialem "ciagnac sie" caly dystans zeby w ogole przebiec. Postanowilem, ze przebiegne tylko 2 mile bo i tak biegalem dzis przed praca. Nie wiem jak tam nogi beda trzymaly sie w pracy wiec po co zmuszac sie na maksa i "robic" 3 mile.
Przed biegiem (20 min) jadlem i mysle ze to tez jedna z przyczyn takiego ciezkiego biegu.


Ostatnio zmieniony przez Jarząbek dnia Sob Gru 03, 2011 6:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:57 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jarząbek
Site Admin


Dołączył: 22 Lis 2011
Posty: 25

PostWysłany: Pią Gru 02, 2011 6:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pod koniec listopada (24) robilem pierwsze testy wydolnosciowe !!!
Wyniki czarno na bialym pokazaly ze moja wydolnosc poprawila sie o ponad 20%.
W czasach kiedy palilem i nie trenowalem moja wydolnosc byla rowna 84% normalnego czlowieka o podobnym wzroscie, wadze, wieku.
Po niecalym miesiacu treningu wydolnosc podskoczyla az do 106% !!!.
Wynik zaskoczyl nie tylko mnie ale takze lekarza ktory przeprowadzal testy. W niektorych pozycjach poprawa siegnela az 35% a w wynikach usrednionych ponad 20%.
Przed biegiem na 5 mil postaram sie o kolejne testy o ktorych was poinformuje.


Piatek 02.12.11:

Dystans 3 mile

Niestety z przyczyn ode mnie niezaleznych (deszcz i obowiazki) nie moglem biegac w srobe ani ewentualnie w czwartek dlatego po 12h pracy pobieglem od razu jak wrocilem do domu. Pierwsza mila to troszke czekanie na organizm. Nie moglem dostosowac tempa ani oddechu biegu wiec sie meczylem. Po ok 1 mili wszystko ladnie sie unormowalo i bieglo sie zaskakujaco lekko druga mile. W polowie 3 mili atak kolki - bardzo silny ale pomimo tego nie przestalem kontynuowac biegu. Kolka trzymala do konca ale juz nie tak mocno wiec moglem dokonczyc zaplanowany dystans. Dzis znowu na 12h do pracy a po od razu bieg bo przeciez tydzien sie konczy a trzeci bieg jeszcze nie odbyty Smile. Ciekawe jak bedzie sie biegalo dzien po dniu. Dystans oczywiscie ten sam 3 mile.


Sobota 03.12.11:

Dystans 2 mile

Kolejny dzien 12h w pracy no i kolejny dzien biegania. Bylem bardzo zmeczany tym razem i spiacy po pracy (nocki od 18 -6) wiec postanowilem biegac od razu po pracy zeby sie nie zasiedziec. Cala noc padalo wiec bylo mokro i slisko.
Po 1 mili czulem juz ze nogi daja o sobie znac i chca do domu ale postanowilem przebiec jeszcze 1 mile zeby nie tracic za wiele. Po 2 mili juz decydowalem sie na 3 ale jednak odpuscilem. Nie chce ryzykowac zadnym naderwaniem lub naciagnieciem miesnia dla jednej glupiej mili.

Pierwszy raz mierzylem czas poniewaz pod koniec stycznia lub na poczatku lutego 2012 chce wziasc udzial w pierwszym oficjalnym biegu na 5 mil. Nie wiem jeszcze gdzie i kiedy dokladnie ale zostanie to podane na forum teamu. Dobry czas na 5 mil to czas do 45 min i nad tym bede pracowal przez kolejne tygodnie. Na chwile obecna poprawilem czas juz o 4 minuty (do tej pory mierzylem czas orientacyjnie) a wynosza one:

2 mile - 16 min
3 mile - 25 min

Widac ze 5 mil to ok 48 min wiec pozostaje mi dociagnac do 5 mil w dystansie oraz zejsc jeszcze ok 4-5 min co nie bedzie latwe ale oczywiscie postaram sie to osiagnac.
Relacje z biegu jak i zdiecia zamiescimy specjalnie dla was Smile.


Poniedzialek 05.12.11:

Dystans 3 mile

Dzisiaj biegalo sie niezle. Pierwsza mila szybsza a dwie nastepne utrzymane w tym samym tempie. Mialem sily na nastepna ale nie wszystko od razu. Zobaczymy jak bedzie w piatek po tygodniu pracy. W srode chce utrzymac czasy z dzisiaj. Chlodno lekki wiaterek w twarz (zimny) dla mnie idealne warunki do biegania. A oto czasy:

1 mila - 7min
2 mila - 8 min (lacznie 15 min)
3 mila - 8 min (lacznie 23 min)

Kolejne 2 min udalo sie wyrwac. Jzeli utrzymam to w srode i piatek to od poniedzialku 4 mile.


Sroda 07.12.11:

Dystans 3 mile

Znowu dobre warunki do biegania. Dystans utrzymany, czasy tez. Organizm poci sie duzo mniej a i zmeczenie mniejsze. Mialem ochote dolozyc jeszcze jedna mile ale sam siebie z trudem powstrzymalem. Czekam na piatek. Moze juz w piatek zdecyduje sie na 4 mile.


Piatek 09.12.11:
Poniedzialek 12.12.11:

Niestety dwa treningi odpadly ze wzgledu na panujaca pogode. Ulewne deszcze i porywisty wiart uniemozliwily bieganie przez caly ten okres. Czas chyba pomyslec o silowni i biezni od nowegop roku zeby nie zaprzepascic treningow i nie stanac w miejscu.


Sroda 14.12.11:

Dystans 2 mile

Wreszcie udalo sie pobiec choc pogoda nie byla najlesza. Pobieglem tylko 2 mile poniewaz nie chcialem od rau zaczynac od 3. W piatek bedzie juz normalnie. Nie zmeczylem sie za duzo a to dobry znak.

1 mila - 7min 35sec
2 mila - 8min 19sec
Lacznie - 15min 54 sec


Piatek 16.12.11:

Dystans 3 mile

Pierwszy raz na biezni !!!

Dzieki uprzejmosci mojej kochanej przyjaciolki (imienia nie zdradze bo moze sobie nie zyczy) jestem szczesliwym posiadaczem darmowego karnetu na silownie i basen na okres 12 dni wiec problem pogody rozwiazany przynajmniej do nowego roku.
Zaplacilem "frajerskie" poniewaz pierwszy raz obslugiwalem bierznie w tej silowni i nie obylo sie bez wpadek. Ustawilem dystans 3 mil i wlaczylem start. Zanim bieznia sie rozpedzi do odpowiedniej predkosci mija 20 sec a czas nieublaganie leci. Pierwsze dwie mile przebieglem 8mil/h. Na poczatku trzeciej ustawilem predkosc na 7,8m/h a jak mialem 2,4mili to zmiejszylem do 7,0mh. Po przebiegnieciu 2,6 mil bierznia automatycznie sama sie zresetowala nie wiem czemu i sie zatrzymala. Szybko ustawilem brakujace 0,4 mili i tempo 7.8m/h. Po dystansie 0.3 znowu zatrzymanie i reset. Ustawilem wiec kolejne 0,6mili i predkosc 7,8m/h po odcinku 0,4 reset i zatrzymanie chociaz nie wiem czemu. Nastepnym razem bede ustawial czas (o wiele za duzo) i zobaczymy co bedzie sie dzialo.
Czasy staralem sie dokladnie zapamietywac ale i tak uznaje je za przyblizone:

2,6 mil 17min i 24sec
0,3 mil 2m i 40sec
0,4 mil orietacyjny 3min i 25sec

Widac ze przebieglem 3,3 mili w czaseie 23min i 29sec.
Z wyniku jestem naprawde zadowolony. Na bierzni biegnie sie jakby latwiej chociaz spocilem sie 3 razy wiecej ze wzgledu na brak klimatyzacji Smile. Po biezni oczywiscie lekki trening na silowni i basen dla poprawy wydajnosci pluc (20 min).

W Poniedzialek kolejne doswiadczenia z bieznia Razz zapraszam.


Niedziela 18.12.11:

Dystans 3 mile

Dzisiaj dodatkowy trening. Postanowilem ze ustawie opcje czas a nie dystans i sprawdze czy bieznia bedzie sie resetowac. Pierwsze 2 mile pokonalem 8.5 mph a trzecia juz musialem odpoczywac czyli zwolnic az do 6.0mph zeby za chwilke znowu przyspieszyc do 7.0mph. Padl nowy rekord z czego jestem zadowolony. Bieznia ani razu nie wylaczyla sie. Oto wyniki:

1 mila - 7min i 06sec
2 mila - 14min i 06sec (tylko 7min druga mila !!!)
3 mila - 22min i 53sec (8min i 47sec)

Poniewaz miedzy 2 a 3 mila jest az 1min i 47sec roznicy w poniedzialek postaram sie zaczac dwie pierwsze mile wolniej i utrzymac tempo w trzecej. Jezeli to sie uda pobiegne jeszcze jedna i zamieszcze czasy.


Poniedzialek 19.12.11:

Dystans 3 mile

Dzisiaj tak jak zapowiadalem zaczalem wolniej. Ustawilem sobie tempo na 7,5mph i wytrzymalem to przez cale 3 mile. Sily bylo na wiecej ale musialem przerwac i isc do.... toalety Razz
Po powrocie przy tym samym tempie zrobilem jeszcze 0,5 mili wiec powoli zblizam sie do dystansu 4 mil.


3 mile - 23min i 40sec
0,5 mili - 4min i 5sec

3,5 mili w 27min i 45sec. Mysle ze czas 45min na dystansie 5 mil zostanie osiagniety juz niedlugo. Chcialbym to zrobic jeszcze przed biegiem.



Sroda 21.12.11:

Dystans 4 mile

Dzisiaj postanowilem ze sprobuje przebiec caly dystans 3 mil jednym tempem a jezeli sil wystarczy to pociagne do 3,5.
Po 3 milach tempem 7,8mph zorietowalem sie ze mam jeszcze sily na duzo wiecej wiec kontynuowalem bieg. Po 3,5 mili wiedzialem juz ze dociagne do 4 ale moze bede musial w koncowce zwolnic. Po 3,8 mil reka sama kladla palce na przyciski zwolnienia tempa ale jednak powiedzialem sobie "nie". Musialem dzis osiagnac 4 mile tym wlasnie tempem. Po 4 milach mialem jeszcze sily na 0.2-0.3 mili tym tempem ale odpuscilem. Nie wszystko od razu. Wyrownalem rekordowy wynik na 3 mile.

3 mile - 22min i 53 sec
4 mile - 30min i 30 sec

Na pokonanie ostatniej 5 mili pozostaje mi 14min i 30sec. Czas 45 min na 5 mil wydaje sie w zasiegu reki a bieg juz pod koniec stycznia.

Ciekawe co przyniesie piatek Razz


Piatek 23.12.11:

Dystans 4 mile

Dzisiaj znowu 4 mile tempem 7,8mph. Biegalo sie ciezej i nie chcialo mi sie. Dystans 4 mil wydawal sie nieosiagalny wiec caly czas przed oczami mialem dystans 3 mil i odpuszczenie. Jednak po 3 milach powiedzialem sobie ze to przeciez ostatni trening w tym roku wiec nie moge sie cofac i odpuszczac tak latwo. Po 3,5 mili padlo zasilanie i wszystkie bierznie wylaczyly sie. Po szybkiej reakcji obslugi i nastawieniu dystansu bieznia znowu sie wylaczyla po 0,2 mili. Po ponownym wlaczeniu nastepne 0,3 mili tempem 7,8mph. Czasy powinny byc takie same ale tym razem niestety z dwoma przymusowymi przystankami.
Po krotkiej rozmowie z obsluga okazalo sie ze ten problem wystepuje juz dluzej i w przerwie swiatecznej postaraa sie to naprawic.

Zycze Wam wszystkim wesolych swiat oraz szczesliwego nowego 2012 roku !!!
Nastepny trening planuje na 04.01. Pozdrawiam i zapraszam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jarząbek
Site Admin


Dołączył: 22 Lis 2011
Posty: 25

PostWysłany: Pią Sty 06, 2012 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wtorek 03.01.2012:

Dystans 3 mile

Pierwszy trening w tym roku potraktowalem jako rozgrzewke do jutrzejszego. 3 mile bieglo sie latwo i przyjemnie, tempo to samo czyli 7,8mph. Bieznia nie wylaczyla sie. Czas ten sam.

3 mile - 22min i 53sec.


Sroda 04.01.2012:

Dystans 4 mile

To juz normalny trening. Po 2,7 mili bieznia wylaczyla sie i musialem dokonczyc bieg na innej. Inna bieznia - inne bieganie. Dokonczylem 1,3 mili tempem 7.0mph.


Piatek 06.01.2012:

Dystans 5 mil

Dzisiaj bieglo sie wyjatkowo dobrze. Majac 2,6 mil czulem ze nie jestem prawie zmeczony i moge sprobowac przebiec 5mil. Jak pomyslalem tak zrobilem. Po 3 milach tempem 7,8mph jak zwykle padla bieznia i szybko przenioslem sie na inna. Ostatnie 2 mile to tempo pomiedzy 5,5mph (raz na ok 20sec) az do 7,5mph. Najwazniejsze ze sie udalo.
Po raz pierwszy przebieglem 5 mil i to juz ponizej 40 min !!!!
Mam 3 tygodnie zeby poprawic czasy i wziasc udzial w pierwszym oficjalnym biegu na 5 mil Smile

3 mile - 22min i 53sec.
2 mile - 16min i 46sec

Czas laczny: 5mil - 39min i 39sec


Poniedzialek 09.01.2012:

Dystans 5 mil

Dzis biegalo sie wyjatkowo ciezko. Po 2 milach bieznia znowu padla i musialem przeniesc sie na inna. Po powaznej rozmowie obiecali naprawic ta usterke. Zobaczymy jak im pojdzie.

5mil - 41min i 26sec


Sroda 11.01.2012:

Dystans 5 mil

Dzis caly dystans przebieglem bez awarii biezni. Tempo normalne (7,8mph) do 3 mil, pozniej od 6,5 do 7,8 w zaleznosci od samopoczucia.

5mil - 40min i 02sec


Sobota 14.01.2012:

Dystans 5 mil

Niestety w piatek nie moglem byc na treningu wiec jak zwykle nadrobilem w pierwszy mozliwy dzien. Jak zwykle bieznia wylaczyla sie po 3 milach i musialem przejsc na inna. Ustawilem szybko wszystko i kolejne 2 zrobilem juz bez najmniejszych problemow. Wszystko tym samym tempem 7,8mph wiec padl nowy rekord.

5 mil - 38min i 16sec


Wtorek 17.01.2012:

Dystans 3 mile

Poniewaz pracuje na nocki trening zrobilem zaraz po pracy czyli ok 7.30 rano. Bieznie wylaczaly sie naprzemiennie co chwilke wiec nie bylo sensu kontynuowac biegu. Nie spocilem sie prawie wcale za to poszedlem i naprawde powaznie porozmawialem z obsluga i mam nadzieje ze tym razem wzieli sobie do serca cala rozmowe bo obiecali sie tym zajac.



Czwartek 19.01.2012:

Dystans 5 mil

Po pracy rano bylem zbyt zmeczony zeby przeprowadzic trening wiec postanowilem ze sesja popoludniowa bedzie zdecydowanie lepsza.
Dzisiaj przed treningiem rozmawialem z obsuga i okazalo sie ze ktos byl i naprawial bieznie. Caly dystans przebieglem na jednej bez jakiejkolwiek przerwy. Postanowilem dzis zastosowac tempo szarpane wiec biegalem 11,5mph zwalniajac nawet do 6. Czas jednak okazal sie duzo wolniejszy ale zmeczenie naprawde duuuzo wieksze.

5 mil - 39min i 50sec


Niedziela 22.01.2012:

Dystans 5 mil

Dystan znowu szarpany i czas podobny do tego z czwartku.


Niedziela 29.01.2012:

Dystans 5 mil

Niestety drugi tydzien pracy na nocki dal ladnie popalic. Bylem zmeczony bardziej niz zwykle i zamiast na trening wolalem zachowac sily na prace. Dzisiaj jednak juz prawie dobrze wiec poszedlem na trening. Tempo stale 7.5 - 8.5. Ostatnie 300 yardow przebieglem tempem 11,5 ale po biegu prawie ze stracilem przytomnosc. Wypilem duzo wody i wyszedlem do pomieszczenia gdzie bylo zimniej zeby nie pasc na ziemie. Czas niezly bo tylko 9 sec gorszy od rekordu z dwoma przystankami. Ten czas to rekord bez zadnego zatrzymania.

5mil - 38min i 25sec


Piatek 03.02.2012:

Dystans 3 mile

Dluuugi tydzien. Praca po 12h a dzisiaj 9. Nie mam sily na wiecej ale potraktuje ten trening jako rozgrzewke przed poniedzialkiem.
3 mile pobieglem lekko i prawie sie nie spocilem. Byly sily na wiecej ale po tak dlugim tyg. pracy mysle ze taki dystans bedzie odpowiedni. Na czas nawet nie patrzylem ale nie byl najgorszy.


Poniedzialek 06.02.2012:

Dystans 5 (4+1) mil

Dzisiaj po ok 2 milach zlapala mnie kolka. Czas 2 mil to ok 14 min a pozniej koszmar. Bardzo silny atak, ktory uniemozliwial bieganie. Zwolnilem troszke i czekalem az przejdzie. Gdy mialem 3.8mili dalej mnie trzymalo wiec postanowilem dobiec do 4 i zejsc z biezni. Po treningu fizycznym na sam koniec treningu dobieglem jeszcze ta 1 mile. Sil bylo na conajmniej jeszcze 2 ale nie chcialem przesadzac. Jezeli w srode bedzie dobrze to w piatek postaram sie dolozyc 1 lub 2 mile. Zobaczymy.

4mile - 32min i 23sec
1mila - 7min i 10sec.


Piatek 10.02.2012:

Dystans 5 mil

Srodowy trening opuszczony poniewaz pracowalem 2 dni po 12h a jak juz sie nauczylem nie warto po czyms takim isc na trening. Dzis biegalo sie rewelacyjnie. Nie bylo problemow z niczym. Mialem sily na 1 lub 2 mile wiecej ale jeszcze sie wstrzymalem. Nastepnym razem zrobie troszke wiecej. Bieznia znowu sie wylaczyla ale tym razem po 4,8 mili a czas byl ok 36 min. Przyspieszylem i czas napewno byl by ponizej 38 min ale nie wiem jaki jest dokladnie wiec wpisze orietacyjnie.

5mil 37min i 45sec



Poniedzialek 13.02.2012:

Dystans 5 mil

Dzisiaj utrzymalem dystans a to bylo dla mnie najwazniejsze. Czas powyzej 38min ale chcialem rozlozyc sily tak zeby miec mozliwosc przebiegniecia jeszcze jednej mili. Narazie nie bede biegal wiecej.


Sroda 15.02.2012:

Dystans 5 mil

Bieglo sie jakby lzej. Zmeczenia nie bylo duzo wiec moze w piatek pociagniemy do 6 Smile. Czas powyzej 38min.


Piatek 17.02.2012:

Dystans 6 mil

Bieglo sie na tyle fajnie, ze postanowilem dociagnac do 6. Pokusa byla duza i tak sie stalo Smile. Niestety tempo tylko i wylacznie 6,5mph. Nie bylo szans na przyspieszenie ale czas i tak niezly.

6mil - 47min i 42sec


Poniedzialek 27.02.2012:

Dystans 3 mile

Po wyjezdzie do Niemiec i dluzszej przerwie biegalo sie tragicznie Smile. Po 2 milach nie mialem prawie sil. Przy koncowce 3 nie chcialem juz biegac ale zmotywowalem sie do dociagniecia. Cala sprawe potraktowalem jako rozgrzewke i przypomnienie organizmowi treningow.


Czwartek 01.03.2012:

Dystans 7 mil (5+2)

Dzisiaj za punkt honoru postawilem sobie 5mil i ani mili mniej. Po ukonczeniu czulem niedosyt ale pomyslalem ze narazie dosyc. Po spedzeniu 30min na silowni dalej byl niedosyt wiec musialem wejsc na bieznie jeszcze raz. Zdziwilem sie bardzo gdy tempem 6,5 przebieglem kolejne 2 mile i moglem jeszcze 1 zrobic ale postanowilem tym razem zejsc. I tak jestem zadowolony.

5mil - 39min i 30sec
2mile - 18min i 22sec

czas 7mil - 57min i 52sec Smile


Wtorek 06.03.2012:

Dystans 7 mil (5+2)

Ta sama sytuacja co w czwartek Smile. Ostatnie 200 yardow przyspieszylem i bieglem 8.0mph a to juz znak ze sily byly Smile

5mil - 39min i 35sec
2mile - 17min i 42 sec

czes 7mil - 57min i 17sec Smile


Piatek 09.03.2012:

Dystans 7 mil (5+2)

Wszystko podobnie. Coraz lepiej sie czuje na tym dystansie wiec kto wie... kto wie ... Smile.


Sroda 14.03.2012:

Dystans 8 mil (7+1)

Postanowilem ze przebiegne caly dystans 7 mil i zobacze co bedzie. Bieglo sie rewelacyjnie. Dystans 5 mil przebieglam tempem 8.0mph !!!
Nastepne 2 juz spokojnie 6,5 odpoczywajac. Poszedlem pocwiczyc i wiedzialem ze zrobie jeszcze 1 mile. Mialem sily nawet na dwie lecz postanowilem odpuscic. Dystans 8 mil to i tak sporo.

5mil - 38min i 12sec
2mile - 17min i 40sec
Lacznie dystans 7 mil - 55min i52sec

dodatkowa mila to 9 min i 25sec

Laczny czas 8mil:

1h 05min 17sec.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum jarzabek.forumoteka.pl Strona Główna -> Przygotowania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group